z martwych wstanie

no prawie, ale jak jesteś ustawicznie zmęczonym okazem, to jedynym akcentem świąt jest jajko niespodzianka.
I jak ze zdenerwowania jedynym posprzątanym miejscem na święta jest wynajmowany garaż.
Jak w wielką sobotę laweta zabiera Ci  zepsuty samochód, który potrzebny jest Ci po to, żeby w niedzielę zabrać dziecko ze szpitala na przepustkę. 
Jak częściej widzisz kierunkowskaz na bramki graniczne, wolne obszary celne, albo obwodnice niż kierunkowskaz na wieś do siostry - to w sumie jakby Cię nie było.
I wpadasz tu nagle, a u Was tyle zdarzeń. To jakby być tu na nowo. 
 

volver 10.04.2016, 08:02

Ja mam nadzieję, że wiosna przyniesie jeśli nie zmartwychwstanie to może chociaż przebudzenie