Mötley Crüe

Mam wrażenie, że nie miałam urlopu. 

Z racji ospy przespałam go oraz obejrzałam wszystkie programy o remontach aż mi się chwilowo zaczęło nimi ulewać.

I jak znowu pojechałam na wschodnią granicę i znów zamówiłam przepyszne kopytka po północy (super zajazd w Kolonii Horbów), i jak już napchałam nimi żołądek oraz ustawiłam je w przełyku jak drugi kręgosłup, i już ANI JEDNO nie mogło wejść bo by wystawało zza zębów ...... i życie choć po ciężkim dniu pracy wydawało się piękne ............ to nadjechali Rosjanie.

Na Harleyach w wersji mocno de lux.

I wtedy wpadłam na pomysł że jak sprzedaję swoje auto, to może czas na motor????

Mąż nie podzielił emocji. Nie mamy ani czasu, ani możliwości obecnie....

Na motorze będę więc jeździć jak już nie będę wyglądać seksownie w skórzanych spodniach, jak kask z irokezem będę mogła oddać wnuczce. A koszulkę z napisem "sex drugs and rock'n'roll" będziemy nosić do ogródka kosić trawę.

Ech....

volver 03.08.2015, 18:42

spoko na motocyklu, w skórzanych spodniach zawsze się wygląda seksownie. Najwyżej nie będziesz zbytnio się oddalać od moto, albo wręcz nie zsiadać ;)

donpepego 03.08.2015, 15:12

no tak - zwykle jedno ma pomysły od czapy, a drugie je studzi. i nie wiem, która rola bardziej do dupy, z pewnym rozrzewnieniem wspominam czasy, kiedy consensus z sobą samym co do zagospodarowania ograniczonych zasobów, kalkulacji ryzyka itp. wystarczył ;-)